Sebastian Maciejewski

“Mój mały intymny muzyczny świat…”

Co Ty tutaj robisz?

z 2 uwagami

witchelfki

Te panie w fabularnym warhammerze wcale nie noszą zbroi!

Uwielbiam weekendy. Głównie dlatego, że zwykle udaje mi się ustawić je tak, żeby przyniosły masę świeżości i funu. W ostatni udałem się do Lublina, bo mnie tam dawno nie widzieli i prawie zapomnieli jak się nazywam. Tam mnie zarażono Warhammerem Online, więc jakiś czas będę cieszył się do komputera patrząc jak elfia arcymażka macha czarodziejską laską i marząc o tej tam, na górze. Ech, ech…

W sobotę byliśmy z Andrzejem i Renatą na bitwie kabaretowej. Wystąpili kabarety Limo i Młodych Panów wyciskając nam z oczu hektolitry śmiańskich łez. Z tej też okazji wrzucam coś do obejrzenia, dżast łocz na dole.

Pierwsze projekty za plecami, ale zamiast oddechu dostałem jeszcze więcej projektów. Tak jest, deadliny to to, co studenckie tygryski lubią najbardziej. A miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam…

Si ju on batelfild!

I jeszcze, bo nie wytrzymam no!

Written by assamite

Październik 21, 2009 @ 12:04 pm

Napisane w Ja, muzycznie, news

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. “A miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam…” good choice. :P Choć i tak ‘Długa droga w doł’ miecie najbardziej, nigdy się nie odkocham. ^^ Nickelback – za dużo dziwnych wspomnień z dzieciństwa. xD Lepiej dla świata, jeśli nie będę o tym mówić głośno. ;P

    rvp17

    Październik 21, 2009 at 8:53 pm

  2. Prędzej w spichlerzu niż na batelfildzie ;D

    Kamil

    Październik 30, 2009 at 9:57 pm


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.